Aktualności 16 lipca 2026

40 opiekunek potrzebnych, zgodę dostały trzy. Kto zajmie się naszymi rodzicami?

40 opiekunek potrzebnych, zgodę dostały trzy. Kto zajmie się naszymi rodzicami?

Polska starzeje się, a liczba osób gotowych podjąć ciężką i odpowiedzialną pracę w opiece nie nadąża za rosnącymi potrzebami. Mimo to państwo ogranicza dostęp do pracowników z zagranicy. Skutki tej polityki odczują przede wszystkim seniorzy i ich rodziny.

Tygodnik „Polityka” opisuje przypadek firmy opiekuńczej, która złożyła dokumenty dotyczące zatrudnienia 40 opiekunek. Pozytywnie rozpatrzono sprawy zaledwie trzech z nich. Dla pozostałych 37 osób nie uda się szybko znaleźć zastępstwa na polskim rynku pracy.

To nie jest jednostkowa trudność przedsiębiorcy. To sygnał problemu, który dotyczy całego systemu opieki.

Potrzeby rosną, pracowników już dzisiaj brakuje

Polskie społeczeństwo szybko się starzeje. Coraz więcej osób potrzebuje pomocy w podstawowych czynnościach życia codziennego: przygotowaniu posiłków, higienie, poruszaniu się, prowadzeniu gospodarstwa domowego czy bezpiecznym przyjmowaniu leków.

Jednocześnie Polska ma jeden z najniższych w Unii Europejskiej poziomów zatrudnienia w opiece długoterminowej. W 2024 roku na każde 100 osób w wieku co najmniej 65 lat przypadało w Polsce zaledwie 0,4 pracownika opieki długoterminowej. Średnia unijna wynosiła 3,3.

Luki kadrowej nie da się uzupełnić samymi apelami o aktywizację zawodową. Praca opiekuńcza jest wymagająca fizycznie i emocjonalnie. Wymaga odpowiedzialności, odporności psychicznej, odpowiednich predyspozycji, a często także doświadczenia w pracy z osobami z ograniczoną samodzielnością lub otępieniem.

Polskie firmy opiekuńcze chcą zatrudniać pracowników krajowych. Problem polega na tym, że dostępna liczba kandydatów jest niewystarczająca wobec skali potrzeb.

To nie tylko problem wiz

W debacie publicznej wszystkie bariery związane z zatrudnianiem cudzoziemców często określa się wspólnie jako „blokadę wizową”. W rzeczywistości procedura składa się z kilku odrębnych etapów.

Pracodawca może potrzebować między innymi wpisu oświadczenia o powierzeniu pracy cudzoziemcowi albo zezwolenia na pracę. Osoba przyjeżdżająca do Polski musi następnie posiadać odpowiedni tytuł pobytowy, którym w określonych przypadkach jest wiza.

Procedura oświadczeniowa może obecnie obejmować obywateli Armenii, Białorusi, Mołdawii i Ukrainy. Sam wpis oświadczenia nie jest jednak wizą — jest dokumentem dotyczącym możliwości wykonywania pracy w Polsce.

Dlatego problem należy nazywać precyzyjnie: państwo ogranicza dostęp do zagranicznego personelu opiekuńczego zarówno poprzez decyzje dotyczące zatrudnienia, jak i poprzez procedury umożliwiające przyjazd do Polski.

Dla osoby starszej oczekującej na pomoc nie ma jednak znaczenia, na którym etapie administracyjnym sprawa została zablokowana. Efekt jest ten sam: opiekunka nie rozpoczyna pracy.

Kontrolowana migracja nie oznacza zamknięcia rynku pracy

Polska ma prawo kontrolować, kto przyjeżdża do naszego kraju i na jakich zasadach podejmuje zatrudnienie. Konieczne jest przeciwdziałanie fikcyjnym ofertom pracy, handlowi dokumentami, wyzyskowi pracowników oraz wykorzystywaniu procedur migracyjnych niezgodnie z ich przeznaczeniem.

Kontrola nie powinna jednak oznaczać automatycznego blokowania zatrudnienia w sektorach, w których braki kadrowe są rzeczywiste i bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo obywateli.

Potrzebujemy procedur, które potrafią odróżnić uczciwego, działającego od lat przedsiębiorcę opiekuńczego od podmiotu tworzącego pozorne miejsca pracy. Odpowiedzią na nadużycia powinna być skuteczna weryfikacja, a nie faktyczne zamknięcie dostępu do pracowników.

Migracja nie zastąpi reformy opieki

Zatrudnianie cudzoziemców nie rozwiąże wszystkich problemów polskiego systemu opieki długoterminowej.

Potrzebujemy również:

  • profesjonalizacji i podnoszenia prestiżu pracy opiekuńczej;
  • jasnych standardów jakości i bezpieczeństwa;
  • lepszych warunków pracy i wynagrodzeń;
  • rozwoju usług opieki domowej;
  • realnego wsparcia opiekunów rodzinnych;
  • stabilnych źródeł finansowania opieki długoterminowej.

Efekty takich reform będą jednak widoczne dopiero po latach. Osoby starsze potrzebują wsparcia już dzisiaj.

Migracja zarobkowa nie może zastępować reformy systemu opieki. Bez odpowiedzialnego wykorzystania pracy cudzoziemców system może jednak nie przetrwać do czasu, kiedy reforma zacznie przynosić rezultaty.

Stanowisko PSOD

Polskie Stowarzyszenie Opieki Domowej apeluje o stworzenie przejrzystej i przewidywalnej ścieżki zatrudniania cudzoziemców w zawodach opiekuńczych.

System powinien:

  1. uwzględniać rzeczywiste niedobory personelu w opiece;
  2. umożliwiać szybką weryfikację wiarygodnych pracodawców;
  3. chronić cudzoziemców przed nieuczciwymi pośrednikami;
  4. zapewniać kontrolę legalności zatrudnienia i warunków pracy;
  5. gwarantować ciągłość usług świadczonych osobom wymagającym wsparcia.

Polityka migracyjna powinna być bezpieczna, kontrolowana i oparta na danych. Nie może jednak ignorować demografii ani prowadzić do sytuacji, w której rodziny pozostają same z odpowiedzialnością za niesamodzielnych bliskich.

Pytanie nie brzmi już, czy Polska będzie potrzebowała pracowników z zagranicy. Pytanie brzmi: kto zajmie się naszymi rodzicami, jeżeli nie pozwolimy im pracować?

Artykuł powstał w nawiązaniu do publikacji Katarzyny Kaczorowskiej „Rynek opieki na granicy załamania. Nie chcemy wydawać wiz Ukrainkom. Kto je zastąpi?”, opublikowanej w tygodniku „Polityka” 15 lipca 2026 roku.

Wszystkie aktualności